Menu:
Warto poczytać:
Połowy dla każdego!
Tymczasem tata usiadł ze mną przy herbacie i podsunął mi jakąś książkę. - Ryba brała? - zapytał z uśmiechem. Książka, którą mi podsuwał była informatorem o kierunkach studiów związanych z połowem ryb. - Najważniejsze synu, że wiesz, co chcesz robić. Skoro wymarzyłeś sobie wędkarstwo morskie, będę cię wspierał w twoim wyborze - powiedział. Dziś jestem na trzecim roku studiów i co wakacje odbywam praktyki na kutrze. Nic się nie zmieniło, dalej wiem, że dobrze wybrałem. Moją specjalnością są połowy dorsza, tata lubi filety z tej ryby.
cześć 1 -
cześć 2 -
cześć 3